sobota, 31 sierpnia 2013

DZIEŃ BLOGERA I PODZIĘKOWANIA

Witam :).

Na początku chciałabym złożyć serdeczne życzenia wszystkim blogerom z okazji międzynarodowego dnia blogera ;).

Chciałabym Wam także podziękować tego, że tak ciepło przyjęliście mnie do blogosfery, i chociaż bloguję dopiero niespełna tydzień "poznałam" tylu ciekawych ludzi, którzy mnie inspirują i motywują do dalszej pracy i do tworzenia coraz to lepszych wpisów. Szczególne podziękowania oczywiście dla moich kochanych obserwatorów, na których witryny wchodzę codziennie czekając na nowe wpisy ;).

Wiem, że to nie mój styl pisania, i że normalnie piszę do drugiej osoby, ale po prostu nie wiedziałam jak to inaczej ująć. Obiecuję, że następny post będzie już normalny ;).

Do następnego wpisu!

piątek, 30 sierpnia 2013

CHOWAŃCE


Witam serdecznie :-).

Jak sugeruje już tytuł tego posta dzisiejszy wpis będzie o chowańcach. Czym są chowańce? Są to istoty, najczęściej małe zwierzęta pomagające czarownicy w magii. Brzmi to trochę niepoważnie, ale w średniowieczu posiadanie owego zwierzęcia i oswojenie go mogło wskazywać, że właściciel jest czarownikiem. Oczywiście, jeżeli posądzono takiego biedaka o uprawianie magii czekał go nieprzyjemny los... W folklorze europejskim chowańce najczęściej stanowią koty. Kto nie zna obrazka czarownicy z towarzyszącym jej czarnym kotem? 
Czarny kot
Jednak chowańcem można nazwać niemal każde małe zwierzę od kota po szczura. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale chyba w HP chowańcem mógł być kot, szczur i sowa. Często w roli towarzysza czarownicy występują także kruki oraz inne duże ptaki.

A czemu tak właściwie miały służyć chowańce?
Otóż pełnią one funkcje magicznego opiekuna, wiernego towarzysza i potęgują moc magiczną czarodzieja.

Ja półżartem nazwałam moją koszatniczkę chowańcem i tak już zostało :-). A ty? Masz "chowańca"?


Mój chowaniec


Do następnego wpisu!

czwartek, 29 sierpnia 2013

V JAK VENDETTA

Cześć. Cieszę się, że tu jesteś :).

Dziś chciałabym Ci opowiedzieć o moim ulubionym filmie pt. V jak Vendetta. Może już go oglądałeś?

V jak Vendetta powstała na podstawie popularnej powieści graficznej Alana Moor'a i Davida Lloyda. Scenariusz napisali bracia Wachowscy, którzy byli fanami komiksu.  Bracia Wachowscy dokonali również kilku istotnych zmian. Przesunęli akcję w czasie do roku ok. 2020. Dodali lat postaci Evey i osadzili ją w innej warstwie społecznej.
Ogólnie film opowiada o V, który próbuje zmienić coś w świecie, który go otacza i jednocześnie dokonać własnej zemsty na ludziach z jego przeszłości. Ciekawym urozmaiceniem jest teatralny język głównego bohatera. Oto jak przedstawił się Evey:
"Przed twymi oczami stoi skromny weteran wodewili, przez zmienne koleje losu obsadzony w roli zarówno ofiary, jak i oprawcy."

Nie chcę Ci zdradzić nic więcej z fabuły filmu, ponieważ może zamierzasz go obejrzeć, więc powiem krótko: Miłego oglądania!

środa, 28 sierpnia 2013

SKĄD SIĘ WZIĘŁY JEDNOROŻCE?

Dzień dobry!

Ostatnio sporo słyszy się o jednorożcach. Na różnych stronach internetowych dla młodzieży jest zasyp obrazków ukazujących te mistyczne zwierzęta. Ale co one znaczyły w zamierzchłych czasach? I skąd w ogóle wzięła się idea konia z jednym rogiem? Dziś postaram się odpowiedzieć Ci na te pytania.

Jednorożca  najwcześniej, bo w około V-IV w. p.n.e. opisał Ktezjasz. W średniowieczu dodano mu głowę białego lwa i korpus białego konia. Zapiski o jednorożcach pochodzą z całego świata i znacznie różnią się od siebie. Niektóre przypominają nasze dzisiejsze, europejskie wyobrażenie konia z jednym rogiem, niektórych zaś nawet nie nazwalibyśmy jednorożcami. Otóż, w:

Chińskiej mitologii pojawia się stworzenie potocznie zwane chińskim jednorożcem posiadające ciało jelenia, głowę lwa, zielone łuski pokrywające całe ciało oraz długi, krzywy róg.

Jego japońskim odpowiednikiem jest kirin, który swoim wyglądem bardziej przypomina stworzenie tak dobrze nam znane z bajek dla dzieci. 
Greccy pisarze zajmujący się historią naturalną byli przekonani o istnieniu jednorożca i jego powszechnym występowaniu na terenach Indii.
Juliusz Cezar pisał, że w górach w południowych Niemczech żyje zwierzę przypominające jednorogiego jelenia.


Jednorożec jako symbol czystości i niewinności był częstym motywem religijnym. Przedstawiano go jako konia z jednym rogiem śpiącego spokojnie na kolanach dziewicy. Był to jeden z symboli Najświętszej Marii Panny. Wierzono również, że róg konia ma magiczną moc oczyszczającą wszystko, czego dotknie i jest lekarstwem na wszelkie choroby i trucizny.
Jako symbol czystości i niewinności jest też przedstawiony w jednym z teledysków Enigmy, o czym pisałam tu: http://trochemagii.blogspot.com/2013/08/krotki-post-o-enigmie.html

Zwierzęta, od których mogła powstać postać jednorożca: nosorożec, koń, onyks, kudu i wymarły już elasmoterium.

Mówiono, że róg jednorożca ma łokieć długości.
Wierzono, że róg tego stworzenia ma ma magiczne właściwości

Białe konie symbolizowały czystość i dobro.
Czarne jednorożce symbolizowały zło i podstęp.
Niektóre jednorożce przedstawia się również ze skrzydłami pegaza.

Na dziś to już wszystko. Teraz pytanie do Ciebie: Czy wierzysz, że jednorożce kiedyś istniały? Dlaczego?
Do następnego postu!

wtorek, 27 sierpnia 2013

KRÓTKI POST O... SCORPIONS

Witaj ponownie!

Ten post będzie o zespole rockowym Scorpions, którego piosenki na pewno znasz, a przynajmniej kojarzysz :).

Scorpions jest to niemiecki zespół założony w 1965 roku w Hanowerze. Wokalistą tego zespołu jest Klaus Meine, który jest również autorem tekstów piosenek grupy. Zespół działa na scenie rockowej od ponad 30 lat. Zagrał ponad 4500 koncertów na całym świecie!

Po tak wielu latach grupa ta nadal ma się świetnie i
zadziwia fanów nowymi płytami pełnymi rockowych brzmień.
 Niżej wstawiłam filmik z piosenką Send Me An Angel. I co? Znałeś? Jak wrażenia?

Do zobaczenia wkrótce!

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

GILDIA MAGÓW

Witaj :).

Dziś mam dla Ciebie recenzję książki, którą niedawno przeczytałam, a mianowicie - Gildii Magów. Jest to pierwsza część Trylogii Czarnego Maga. Autorką tejże publikacji jest Trudi Canavan australijska pisarka i laureatka nagrody Aurealis dla najlepszego opowiadania fantasty.


Trudi Canavan

Książka ukazała się w 2001 roku. Opowiada o przygodach młodej Sonei, która odkryła w sobie talent magiczny podczas Dnia Czystki.
Ogólnie publikację tą bardzo polecam wszystkim fanom fantasty. Przedstawia całkiem inne, świeże spojrzenie na magię i szkołę magii. Dużym atutem utworu jest bardzo przystępny tekst urozmaicony gwarą bylców (mieszkańców slumsów), co stanowi ciekawe dopełnienie. Książkę czyta się bardzo szybko. Zanim zdążyłam się zorientować, że jestem już w połowie książka się skończyła ;). Na szczęście mam kolejne tomy tej opowieści, za które zabiorę się w najbliższym czasie.

Myślę, że w niedługo zdołam opisać kolejne części książki. A ty już ją czytałeś? Jak wrażenia?

niedziela, 25 sierpnia 2013

GRZYBOBRANIE

Cześć! Miło mi Cię widzieć!

Dzisiejszy post będzie o grzybobraniu, z którego niedawno, bo jakąś godzinę temu wróciłam.
W związku z nadchodzącą jesienią i coraz krótszymi dniami wybrałam się dziś z moim Starszym do lasu na grzyby. Niby zajęcie męczące i długie, ale mam teraz tyle energii... czuję się wypoczęta. Człowiek jest pełen sprzeczności :-). Wracając do tematu: nie ma nic lepszego od chodzenia po lesie zwiastującym koniec lata. Jest w tym coś... magicznego. Żeby Cię nie zanudzać dalszym teoretyzowaniem o świecie i sensie istnienia wstawiam kilka zdjęć zrobionych podczas pobytu w lesie specjalnie z myślą o blogu. Mam nadzieję, że Ci się spodobają.



Pierwszy znaleziony grzyb w tym roku! Jest to czerwony kozak.
Jak widać na zdjęciu powyżej szczęście ponownie nam dopisało.
Znaleźliśmy podgrzybka!

Kolejny podgrzybek.

W lesie nie brakuje niezwykłych widoków jak ten na tym zdjęciu.
Słońce dopiero wstaje, a ja już na nogach! Ale opłacało się!

Las o tej porze roku wygląda pięknie. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda mi się wybrać na grzyby. Odnalazłam w tym Odrobiną Magii. A jak jest z Tobą? Masz jakieś ciekawe wspomnienia z grzybobrania? Jeśli tak to z chęcią je poznam!
 Na teraz to już wszystko. Życzę miłej niedzieli. Do usłyszenia!